Super imprezka....
Siemanko wszystkim !! Postanowiłam dzis tutaj zagladnać i opisac fajni spedzony weekend.A wiec zacznę od czwartku ...rano pojechalam do Łańcuta pozałatwiac sprawy w PZU a póżniej poszlam sobie kupić kozaki na jesień , po południu mój Mireczek napisał smska czy może wpaść do mnie wieczorem z kolega , zgodzilam sie od razu , mialam tylko jeden problem misiaczek poprosil mnie zebym zaprosila tez jakas fajną , wolną koleżankę dla kolegi .No ale wykonalam telefon do mojej najlepszej kumpelki Agnieszki ze szkoły no i zgodziła sie przyjechać do mnie po pracy .No i przyjechala była odz 21.40, a Mireczek ze swoim kolegą Łukaszek przyjechali o 22.30. Przyjechali ze sporym prowiantem bo przywieżli 3 flaszeczki wódki 0,7 zubrówki no i soczki .A wiec impreza udala sie zawaliście bylo naprawdę super . Muzyka pogawedki no a resztę sie domyslcie ...spać poszliśmy o 6 rano. Niestety Kinia (Agnieszka ) z Łukaszem zaraz po 9 zrobili nam pobudkę , sciagli z nas kołdrę i kazali juz wstawać , ale nasze głowy byly bardzo ciężkie wiec cięzko bylo nas ściągnąć z łóżka no ale ...jakoś sie wygramolilyśmy . Chwilę jeszcze posiedzieliśmy powspominaliśmy super imprezke no i pojechali o 11.Misiaczek pożegnał sie ze mną bo jutro jedzie do Włoch , bylo trudno nam sie rozstać bo przecież tylko tydzień czasu sie widzieliśmy i znów wyjezdza . Ale oboje obiecaliśmy sobie że bedziemy na siebie czekali i tęsknili .Zaraz jak oni pojechali położylam sie spać, wstałam o 15.30 bo niestety musiałam jechać do babci pozbierać jabłka do sprzedania no i zrobić wujkowi opatrunki do domu wróciłam o 19 umyłam sie , popisałam jezcze smski z moim kochanie i z Kinia i poszłam spać . Sobota. Moj Misiaczek o 10 wyjezdza do Wloch do pracy jeszcze nie wie na ile popisalam jeszcze z nim smski powiedzial ze bedzie tesknil i zebym czekala , no jak moglabym nie czekac dla niego warto . W poludnie pojechalam z bratem do babci pozbierac jeszcze jablka na sprzedaż w sumie zarobilam 270 zl Łukasz pisał do mnie smski że mu sie bardzo spodobalam i że żaluje że jestem zajeta , no ale ja i tak bede czekac na mojego Mireczka no i nie zamienie go na nikogo innego .Ale spoko koles z tego Łukasza nawet Kinia myslala ze moze jej coś z nim wyjdzie no le niestety nie on mial nadzieje ze ze mna , wiec z tego tez nici .No a dziś jakoś tak dzień mi minąl w łóżku wiec cały dzień leniuchowalam bo troche kiepsko sie czuje .No oki to na tym zakończe moją dosc dluga notke . Pa
poczatek tygodnia
Czesc, ja sobie wlasnie wstalam bo zaraz musze isc na utobus bo jadę do szkoły po dyplom z czeladnika. Mam dzisiaj supcio humorek , i nie radze zeby mi go ktokolwiek popsuł bo nie recze za siebie .Mysle o misiaczku ciekawe o ktorej przyjedzie ? Juz sie nie mogę doczekac .Przy nim chcialabym spedzic kazda sekunde i mam nadzieje ze moje marzenie sie spełni .

Impra u Mireczka

Dziś rano przyjechal mój tata z Niemiec, misiaczek napisał smski że zabiera mnie dzis wieczorem do siebie na grila , przy okazji poznam jego znajomych .Dzien jakoś nawet szybko zlecial porzadki , zakupy jak w każda sobotę .No ja ciagle myslalam o tym grilu no i jednak mialam troche tremę .) O 20 .00 przyjechal Mireczek dostał ode mnie oczywiscie prezent urodzinowy i na dzien chlopaka i pojechaliśmy do Niego . No a tam super goscinka , wodeczka , gril no jednym słowem ekstra . Wszystko skończylo sie gdzieś po 1 w nocy i poszlismy sobie spac z Mireczkiem . Pogadaliśmy i....jakos tak usnelismy . Rano misiu pojechał z tatą na giełde a ja z jego mamuśka zostałam przy okazji sobie z nia pogadałam , naprawde super kobieta.Póżniej pojechalam z misiem i jego siostra na dolową na rynek no a pozniej obiade i te sprawy ....Gdzieś po 15 Mireczek odwiózł mnie do domu , niestety on zaraz pojechal bo musial pozałatwiac jeszcze jakies tam sprawy , powiedzial ze jak sie wyrobi to jeszcze dziś do mnie Weekend bardzo fajnie spedzilam no i przy boku Misiaczka ktorego tak bardzo mi brakowałao .

Dziekuje Ci za to wszystko ....A teraz juz muszę niestety Was opuscic Pa do usłyszenia
No i oczywiscie gorace całuski dla Mireczka .
A jednak doczekalam sie Mireczka

Witajcie mam dzis zawalisty humorek w koncu przyjechał moj Mireczek , a wiec sie go doczekalam .Bylam u lekarz zalatwic tacie takie zawiadczenie a pózniej pojechalam do Rzeszowa do banku po kasę, kupiłam znow spodnie jeansowe po poludniu jakos tak czas szybko zlecial . Z Mireczkiem popisalam kilka sms no i poszlam sobie spac...Ten dzien naprawde zaliczam do bardzo szczęsliwych

jestem happy!!!
zaległe notki
Witajcie !!!
Jak ten czas szybko leci nawet nie mialam czasu aby tu zagladnać i napisac notke no ale dzisiaj nadrobie swoje zaległosci i opisze Wam co dzialo sie przez te kilka dni mojej nieobecnosci ...A wiec w czwartek praktycznie nic nie robilm i jakos zlecial mi dzien w piatek pojechalam z bratem do wujka pomagac przy wykopkach nawet dlugo nam nie zeszlo no i nawet wujek rzucił nam po 60 zl fajnie przyda sie na zakupy ...Sobota znow sprzatanie i domowe obowiazki Niedziela po poludniu sasiadka napisala smska zebym przyszła na browarka wiec cale popoludnie i wieczor spezilam u niej , no niestety ale nie skonczylo sie tylko na tym jednym browarku . W poniedzialek pojechalam do szkoly po dyplom ale niestety nie zalatwilam nic bo nie bylo kierownika wiec musze pojechac jeszcze raz , póżniej pojechalam do Rzeszowa po częsci bratu do motoru no a pózniej oczywiscie zakupy i znów kupiłam niebieski sweterek kilka kosmetykow no i pochodzilam troche po sklepach porozgladac sie za prezentem dla mojego Mireczka na dzien chlopaka no ale jakos jeszcze nie mam zadnego pomyslu . We wtorek pojechalam z moja babcia do Kańczugi pozałatwiac pewne sprawy w urzedzie po powrocie pomagalam wujkowi zbierac znow jablka . W srode na szczęście nigdzie juz nie jezdzilam przesiedzialam w domu .Troche jakoś sie denerwuje misiaczek dalej nie wrocił no i nie dzwoni mam nadzieje ze wszystko jest ok , ale ja czekam z utesknieniem na Niego i juz ie nie moge go doczekać . Dzisiaj znów wybieram sie na zakupy mam w planie kupić prezent dla Mireczka na dzien chlopaka , buty kozaki takie ahhhhh....,bluzeczke taka elegancka no i albo spodnie albo sweter rozpinany jeszcze zobaczę , wiec zaraz mykam sobie na autobus ...Póżniej napiszę jak udały mi sie zakupy a teraz życze miłeo popołudnia papa
Ps. a więc zakupy nawet sie udały kupiłm bluzeczke , spodnie i prezent dl misiaczka no a kozaki niestety nie , wywnioskowalam ze jeszcze poczekam bo nie ma za duzego wyboru .Oki mykam ...

notka z kilku dni...
Czesc wszystkim sorki ze kilka dni sie nie odzywałam ,ale jakoś brakuje mi czasu .A więc bede pisać notki z kiku dni i właśnie teraz taka napisze . W poniedzialek pojechałam do wujka pomagać scinać rabarbar i tak zeszło mi prawie do 17 a pózniej wykapałam sie zrobiłam kolacje i poszłam sobie lezec do łóżka bo coś zle sie czułam , wtorek rano pojechałam z moim suczka Kulka do weterynarza ponieważ zaczela rodzić ale miała problemy wiec trzeba było jej zrobić cesarskie ciecie niestety piesek nie przeżył :( , a Kulka jest teraz bardzo słaba pozszywana , bardzo mi jej szkoda .O 9 pojechałam dalej pomagać wujkowi przy rabarbarze naszczescie już była końcówka zeszlo nam jeszcze 4 godz Póżniej jeszcze zbieraliśmy spad .Bardzo byłam słaba bo coś mnie wzieła choroba mam katar gardło mnie boli i mam taki fajny ochrypły glosik jak wróciłam do domu cały wieczor lezałam sobie w łóżku i sie wygrzewałam .Kilka tabletek goraca herbatka z cytrynka i miodem i mam nadzieje ze powoli mi przejdzie .Dzisiaj mój Misiaczek ma urodzinki , ale niestety jeszcze nie zjechał wiec sie jeszcze z nim nie zobacze , szkoda . Ale jak wroci to wszystko nadrobimy więc muszę jeszcze wytrzymać te kilka dni .A tak chciałabym mu już dać prezent urodzinowy , no ale cóż i to musi poczekać .A teraz mogę mu tylko przesłać gorące całusy .

Dzisiaj dalej sie kitowo czuje rano byłam w Rzeszowie kupić częśći do motoru dla brata , póżniej byłam na zakupach w Łańcucie , kupiłam sobie biały golfik i i ciemne popielate spodnie w kant .Do domu wróciłam o 14 i od tamtej pory leżałam w łóżku dopiero przed chwila wstałam rozprostować kośći i zrobić sobie herbatkę , no ale zaraz znów mykać pod kołderkę .
A Was proszę o pozostawianie komentarzy obiecuje ze sie zrewanżuję .
Pozdrowionka dla mojego Mireczka , Kini, Moni,Pauli i oczywiście dla was wszystkim .Pa trzymajcie sie !!!
![]()
Chciałabym Ci powiedzieć
W sekrecie,
Że jesteś dla mnie tym
Najważniejszym na świecie,
Tobie ofiarowałam serce swoje,
Oddając tym samym życie moje.
Pragnę być z Tobą całe dnie,
Bez Ciebie wciąż płakać mi się chce.
Zasypiać zawsze u Twego boku
To moje marzenie czekające
Na rychłe spełnienie.
Kocham Cię! Ty jesteś daleko za górą, za rzeką,
A mi tu tak smutno i źle.
Wypatruję Ciebie aż oczy pieką
Wieczorna szarość otacza mnie.
Czas wlecze się bardzo powoli,
I zegar tyka ze smutku cichutko,
On wie, że czekanie strasznie boli
I popędza wskazówki wolniutko.
Tęsknota jest teraz mą siostrą
I ze smutkiem za pan brat
Lecz gdy zobaczę Ciebie radosną
Znów piękny stanie się świat!
Wróć jak najszybciej do mnie
I ulecz rany tęsknotą zadane!
Pocałunek sprawi że zapomnę
Te wieki za Tobą wypłakane.
To dla Ciebie Skarbusiu ....
I znów pusto...
Hej wszystkim !!! Dziś wstałam bardzo wcześnie ponieważ musiałam pomóc bratu sie spakować bo wczoraj dostał telefon i dziś pojechał do Austrii i znów zostałam tylko z młodszym bratem w domu . O 11 pojechałam z moim bratem Sławkiem Rzeszów odwieść go do busa , póżniej byłam w Łańcucie , wywołałam sobie zdiecia u fotografa , kupiłam sobie sweterek no i wodę toaletową STR 8 dla mojego misiaczka.I jakoś znów zleciał dzień , znów pustka w domu szkoda ze pojechał Sławek fajnie bylo jak on był , były imprezy muza na full i jakoś było weselej a teraz znów ponuro . Pół dnia samej muszę przesiadywać w domu bo Mirek jest w szkole i tak bedzie mijał dzień za dniem .Przesyłam pozdrowionka dla Was wszystkich i proszę o pozostawianie po sobie śladu....Pa
dobranoc...Misiu....
no i w końcu pogoda....
Siemanko!!!!!

U mnie nawet jakoś leci choć niestety w samotnośći i tesknocie no ale cóż takie życie .Dalej czekam na mojego skarbeczka ale to już na szczęście kilka dni i go zobaczę . W piątek byłam na zakupach w Rzeszowie kupiłam sobie superowa kurteczke na jesień i buty bo jakoś ta ostatnia pogoda mnie troszkę zdołowała więc musiałam sie trochę rozerwać i pocieszyć ,a zakupy to coś co ja uwielbiam .... Dziś dalej wróciła ta okropna pogoda , czy nie zaduzo już tego deszczu !!!!! . Dziś braciszek i kolega robili mi sesję zdięciową , ponieważ potrzebne mi są zdiecia a konkretnie to jedno , zapytacie a po co ? A więc jak już wspominałam w którejs tam notce mój Misiaczek ma za kilka dni urodzinki i zamówiłam mu poduszeczke z moja fotka i napisem "Przytul mnie" no i jeszcze myśle co by jeszcze mu dokupić ale mam jeszcze kilka dni wiec muszę wybrać sie na jakieś poszukiwania. Tak czekam na Niego już z utęsknieniem a On niestety już jakiś czas milczy ale ja jestem dobrej nadzieji wiem ze to już kilka dni i go zobaczę .
Proszę o komenciki .....A dla mojego kochanego Mireczka przesyłam buziaczki a dla Was pozdrowionka ....
Misiu czekam na telefon od Ciebie...

ZBIÓR KILKU DNI
z kilku dni
witajcie jakiś czas mnie nie było poniewaz nie mialam za bardzo czasuno i w sumie nie bylo o czym tak pisać . W poniedzialek odwiozłam mojego brata Mateusza na dworzec bo wyjezdzał do Austrii, no niestety te 3 dni tak szybko zleciały i musial juz jechać . W Rzeszowie zrobiłam sobie zakupy , kupiłam bluzeczke z bolerkiem , bransoletke i łańcuszek no i spotkałam przez przypadek mojego kumpla z klasy "królika" , sprzedaje w kiosku hehehe troche z nim pogadałam no i poszlam sobie na autobus. We wtorek znów musiałam pożegnać sie z mamuśka bo wyjezdzała do Włoch , szkoda znow jej nie bedzie 4 miechy bedzie mi jej brakować . Wogóle bede za nimi tęsknić ....Po południu pojechałm z moim najmłodszym bratem Mirkiem (tylko we dwoje jesteśmy teraz w domu) do babci. Po południu robiłyśmy z bratem przeprowadzkę a więc ja mam teraz pokój duzy po najstarszym bracie (Mateuszu)on niestety teraz zaklada firme w Austrii i nie bedzie przyjezdzał przez dluzszy czas a Mirek przeniósł sie do mnie do pokoju . Teraz dopiero jest fajnie zawsze chcialam miec duzy pokoj no a niestety moj wczesniejszy byl mały ale supcio sie mi w nim mieszkało no ale ....W środę jakoś dzień minał w nudzie byłam tylko z mirkiem u babci cały dzień spędziłam w domu .No a dziś pojechałm dalej do babci pomgłam jej , zrobiłam porzadki no i pasek na ścianie heh , troche było trudno bo jakoś tak rękami mi trzesło hehe, ale nawet prosto mi wyszedł. Po południu ugotowałam obiadek , później ogladałam tv i tak jakoś dzionek minął. Aha no i woziłam jeszcze braciszka na skuterku heheh, ale była super jazda!!!! no a pozatym to nic ciekawego mój kochany Mireczek narazie milczy , nie dzwoni pewnie niedlugo wroci .Bardzo za nim tęsknie tak pusto w domu a jeszcze nawet i jego nie ma , smutno mi .... to ja juz bedę mykać wziaść prysznic i bede ogladać tv .
pa wszystkim i prosze Was skoro juz jesteście to zostawiajcie po sobie ślad napiszcie chodz malego komencika , bardzo prosze i zarazem dziekuję. Wtedy wiem że czytacie moje notki i mam siłe i cheć ich dodawania a tak gdy nikt nie zostawia myśle że pewnie nikt nawet nie chce tego czytać . Pozdrowionka
Przesyłam całuski dla mojego kochanego Mireczka no i dla mojej rodzinki !!!
sobotka
czesc!!!
Dzionek bardzo fajnie mi minął rano przyjechal mój brat Mateusz z Austrii no niestety tylko na 3 dni , no ale fajnie ze chociaz na tyle .Robiłam porzadki , byłam zrobić zakupy i tak jakos dzionek zleciał do wieczora . Wieczorem przyszły sąsiady bo zorganizowaliśmy u nas grila, no i byla imprezka przed chwila sie skonczył wiec przyszłam tu zagladnać bo mi sie nudzi . Czekam dzisiaj na telefon od Mireczka , bo on tak póżno dzwoni , bardzo juz tęsknie za nim ....To chyba tyle, po za tym to wszystko po staremu ...
Miłej nocki wszystkim życzę no i udanych imprez papa
Nuda
Witajcie !!!!! W sumie to nie wiem o czym napiszę bo nic przez ostatnie 2 dni nie było nic ciekawego .Wczoraj jakoś czas zleciał w nudzie , dziś wstałam rano pomogłam robić mamie porzadki w domu póżniej pojechałam z bratem do babci w odwiedzinki .Aha wczoraj kupiłam sobie fajna bransoletkę srebrną na allegro. Bardzo mi się podoba srebrna biżuteria no a ostatnio mam na jej punkcie fioła.No to chyba tyle ....Idę spać bo muszę rano wstać bo jadę z mama na zakupy do Rzeszowa . Więc papatki
Zostawiajcie komcie .........
co za pogoda!!!
Czesc wczoraj dzień minął mi w nudzie i obijaniu się . Cały dzień siedziałam w domu bo padał deszcz.. Byłam w sklepi nakupiłam gazet i tak cały wieczór ich czytałam , niestety nie napisałam nic wczoraj bo coś mi net nawalił aledziś już jest ok. Bardzo jestem szczęśliwa bo wczoraj zadzwonił mój kochany Mireczek do mnie , była godz 22 .30 ja już niestety spałam , no ale mama mnie obudziła . Pogadaliśmy chwilę , powiedział że narazie jest robota i jeszcze nie wróci . Powiedział że tęskni za mną i że bedzie jeszcze dzwonił przesłał całuski i na tym był koniec naszej rozmowy....Tak póżniej leżałam sobie na łóżku i myślałam o nim i tak właśnie znów zasnęlam .
Dziś wstałam po 8 narazie nudy zagladłam na bloga a tu komentarz od tego nieszczesnego Wojtka , no z tego co pisze w koncu da mi spokoj z tymi komentarzami i oby bo on mnie juz bardzo wpienia no ale ....
Po południa są dziś u nas uroczystości bo są dożynki no a wieczorem zabawa. Wybieram sie tam z mamuśka bratem i sąiadami , ale szczegóły napisze póżniej . Teraz życzę wszystkim miłego dzionka i przesyłam buziale a szczególne dla misiaczka....
Pa proszę zostawiajcie komcie.....
Ps.A więc na dożynkach było spoko , poszkliśmy z mamy koleżanka njpierw na browrka do klubu KGBa póżniej na stadion na dożynki . Posiedziałyśmy wypiłyśmy po browarkach , zjedliśmy pizzę i kiełbaskę z grila no a póżniej dołaczyli do nas jeszcze mojego brata koledzy Tomek z żona , Krystian, i Staszek, pogadałam z nimi o tej mojej byłej akcji bo oni nawet teraz byliby zdolni wpaść do Marcina do domu i zrobić rozrubę , no ale nie zrobią tego ze wzgledu na mnie bo niebawem znów bede sama w domu żeby Marcin dalej nie nachodził mnie . A więć sprawa zostje tak jak była . Zapraszali mnie abym przyszła póżniej n zabawę to pohulamy ...
o 19 wróciliśmy do domu , ale jakoś już nie miałam ochoty iść na zabawę, więc zostałam w domciu , posłuchałam muzyki i po 21 poszłam spać .Pa . Dzisiejszy dzień opiszę w kolejnej notce...
Ciąg daszy moich wierszy...
"Zemsta"
Niebo zalewa sie krwawym słońca blaskiem
Za parę godzin całkiem ono zgaśnie
Noc ziemię zaleje jak atrament kartkę
Moje serce krwawi ponieważ jest rozdarte
Już wybiła północ ,chodzę po cmentarzu
Nie , nie zrobię tego nie bedzie dziś ołtarzu
Chciałam iść za Tobą twoim dzieckiem być
A teraz stwierdzam ,że wolę jednak żyć
Sztylet w ręku trzymam , dłoń mi się chwieje
Śnieg pruszy , wiatr z zachodu wieje
Chyba on rozwiewa wszystkie niejasnosci
Ty chcesz nienawiści a ja pragnę miłości...
Z dedykacją dla Petera
"Spowiedż narkomanki"
Gdy teraz to wspominam
całe życie swe przeklinam
przeklinam marihuane
wszystko przez nia popraprane
Pamiętam gdy paliłam, pamiętam gdy brałam
wtedy się nad niczym nie zastanawiałam
pamiętam ,że walczyłam ,pamiętam ze płakałam
kiedy następną działkę kupowalam
Pamiętam bardzo dobrze,pamiętam tamtą chwilę
Gdy pierwszy raz wkuwałam się w żyłę
pamiętam ,ze bolało ,pamiętam ze się bałam
ale niechciałam być gorsza,więc się nie zatanawiałam
Pamiętam nie zapomnę , pamiętam jakby teraz
Wiem że chciałam zmienić wszystko naraz
pamiętam że chciałam spalić wszystkie mosty
choć ten wyboór wcale nie był prosty
Pamiętam chciałam się wygrzebać, pamiętam chciałm znów się odbić
choć jeszcze się zdarzało czasem trawę palić
pamiętam było trudno, pamiętam to dobrze
przepraszam Cię wiem już że robiłam niemadrze
Wiem to napewno, wiem że jest mi trudno
ale nie chcę znowu staczać się na dno
nie chcę znowu od trawy zaczynać
to przez nią zaczęłam przegrywać chcę się cieszyć życiem
a nie tylko byciem
Chcę być sama w swym świecie
choć tak bardzo kocham życie
dręczy mnie pytń okolło miliona
znajdę n nie odpowiedż -bedę zadowolona
ale jestem pewn jedego
chcę teraz życia prawdziwego
nie chcę znowu śnić na jawie
bo się obudziłam prawie
Chcę oddychć świeżym powietrzem
teraz już wiem że życie nie trwa wiecznie
tyle go już zmarnowałam
terz już bedę szanowała.
"Czarna rzeczywistość"
Czasem coś zapalę , czasem coś wypiję
wtedy sobie myślę po co ja żyję
ze śmiercią za pan brat
bo nie lubi mnie świat
leżę w czystym łóżku brudne myśli mam
chyba się zabiję- nie potrzebn jestem wam
Czasem rano wstaję czsem trzeżwa jestem
wtedy sobie myślę ,ze okrutn jestem
ze śmiercią się przyjaznie
bo widzę jeszcze niewyraźnie
leżę i się gapię , brudne okno mam
chyba się zabiję , bo kaca dalej mam
Czasem gdy nie piję , czasem zdrowa jestem
wtedy sobie myślę że wytrwałą jestem
ze śmiercia więzy zrywam
bo zaufać chcę wam :
leżę i wciąż płaczę bo ciebie obok mam
chyba mi wybaczysz , dla ciebie się odbijam .
Proszę o niekopiowanie !!!

...
No hej już jestem , a więc kupiłam kolejną parę butów jak byłam na zakupach no i kolczyki . Tak chodziłam troche z mama po sklepach bo mój misiaczek ma niebawem urodzinki i muszę sie rozgladnąć za jakimś prezentem dla niego , hm tylko nie mam pomysłu co mu kupić a może wy mi doradzicie? Bardzo bym was prosiła ....
Jestem trochę zła bo wkurza mnie pewien koles tzn Wojtek ,uważalam do kiedyś za przyjaciela no ale jakoś na spotkaniu rozczarowałam sie on oczekiwał ode mnie czegoś innego wiec zakończyłam tą znajomość.Niestety zna moją stronę blogowa i komentuje moje notki . Czego ja nie życzę sobie i nawet mu to kiedyś napisałam na gg ale on jakoś nie dobrał sobie do serca . Wydaje mu się że jestem jego wlasnoscia czy co ? Nie musi mi mówić co mam robić ! A on ciągle te swoje hasełka a to jesteś taka a to taka a to znów cie olał a to zle robisz to tamto to znów cie wykorzystał i takie głupie odzywki które mnie wpieniają !!! I co ja mam z takim typem zrobić przecież on jest nachalny i nie chce mieć z nim nic doczynienia . A tymbardziej nie życzę sobie aby komentował moje notki .Nie wiem o co mu chodzi , czyżby sie odgrywał że nie chciałam z nim być ? Mam nadzieję że w końcu da sobie spokój ten Strzyżowski idiota!!!!No dobra to chyba tyle bo sie wkurzyłam .
Prosze doradzcie mi co mam zrobić i zostawiajcie komcie . Pa
.
Przed chwila wstałam zjadłam śniadańko i zaraz wybieram się z mamuśka na zakupy do Łańcuta , znów ją na coś naciagnę hehe.a teraz przesyłam buziale papa Póżniej się jeszcze odezwie ..
motorki...
oto fotki motorów no i moje marzenie aby sie kiedyś takim ścigaczem przewieść...






fajne autka:)






Wierszyki na dobranoc...
Z okazji wieczoru i mego
dobrego humoru
życzę ci nocki udanej
bardzo smacznie przespanej
snów słodziuskich i miekusiej podusi.
Kolorowych, erotycznych, zajebistych , fantastycznych
jednak lekko tajemniczych takich snów Ci
dzisiaj życzę , mówiąc krótko nieprzytomni śnij tej nocy tylko o mnie.
Pragnę z tobą być, z twojej szklanki pić,
robić ci śniadanie,mówić kochanie ,
spać obok ciebie w łóżku i drapać cie po brzuszku.
Kiedy śnię o mym aniele
czuję dreszcze na mym ciele
podniecenie mnie przeszywa
Ty tak działasz na mnie chyba...
Utul główkę do poduszki
niech opuszczą cie złe duszki
niech twoj sen sie bajką stanie
i niech słodko trwa twe spanie.
Milutkich jak puch
słodziutkich jak miod
takich ci zycze dzisiaj snów
bardziej kolorowych niż tęcza na niebie
oprócz gwiazd buziaczek dla ciebie.
Na dobranoc przesyłam całusów kilka
delikatnych jak muśniecie motyla,
myślę że jak ich poczujesz
to mi się zrewanżujesz!
Jeśli w głowie masz już łóżko
chcę być dzisiaj twą poduszką ,
bo dziś w nocy ja to wiem ,
bedę twoim erotycznym snem ...
Facet???
Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzątko na świecie?
Mężczyzna, a wiesz czemu?
Bo ma piersi bez mleka,
ptaszka bez skrzydełek ,
jajka bez skorupek
no i worek bez pieniedzy .
80 % kobiet nie wychodzi za mąż,
bo zrozumiało że dla 60 gram kiełbasy
nie opłaca się brać całego wieprza do domu ...
Siemeczka!!!
Wczoraj był u nas odpust no ale jakoś nie miałam ochoty isc na kramarki . W południe przyjechał mój kuzyn Grzesiek jego żona Natasza i ich poł roczny synek Filipek no i moja babcia .Trochę sie pogościli i pojechali zwiedzać zamek w Łańcucie .Póżniej jeszcze na chwilke wpadli odwieść babcie . No i tak cały dzień zleciał a zapowiadało sie że nie bedziemy mieli gości a tu niepodzianka , no ale fajnie że przyjechali . Wieczorem była zabawa ale nie bylam ogladłam film i poszłam spać . Dziś wstałam o 8 bo mama obudziła mnie na śniadanie , póżniej zrobiłam pranie posprzatałam u siebie w pokoju i tak sie nudze wiec troszkę dziś uzupełnie mojego blogusia ...Mój misiaczek sie do mnie nie odzywa , "cieżko pracuje przyszłość buduje" hehe czekam na telefon od Niego.A teraz przesyłam mu gorące całuski ....
Właśnie przed chwila wstałam , zdrzemnęłam sie po tym cieżkim dla mni dniu. Cały czas teraz myśle o tym co powiedziała mi wróżka.chciałabym żeby sie spełniły te dobre przepowiednie a te złe nie i właśnie obawiam sie że i te złe sie spełnia teraz żałuje że poszłam do niej , bo teraz sie tylko martwie lepij było mi żyć w nieświadomości. I co teraz ? Ja wierzę tej kobiecie i dlatego teraz cały czas myśle i sie boję ...Nie wyobrażam sobie tego gdyby miało sie stać coś złego tacie, nie nie mogę sobie nawet dopuścić tego do głowy!!!!
Napisałam mojemu misiaczkowi dzisiaj sms powiedzieć mu że byłam u tej kobiety i napisałm mu jaka mi wywróżyła przyszłość teraz czekam żeby mi odpisał bo pewnie zaraz wróci z pracy .Tak chciałabym sie teraz do niego przytulić , tak mi jest smutno...
Szkoda że Cie tu nie ma ...

wizyta u wróżki...
Czesc wszystkim !!!
Dziś rano pojechalam z mama na zakupy i i na wizytę u wróżki w Rzeszowie .Wywróżyłam mi że jestem osoba bardzo madrą i utalentowaną powinnam robić jakiś licencjat bo mam magisterską dłoń ,że 3 facetów sie za mną ugania 2 ciemnych i bladyn . Ci ciemni beda mnie kochali rozpieszczać ale żebym im nie uległa szczególnie temu jednemu bo on bedzie chciał zrobić mi dziecko i bedzie kochał tylko na poczatku , wiec powiedziała zebym dała sobie z nimi spokój za to żebym wzięła sie za blondyna bo on chce być ze mna i bedzie mnie kochał i opiekował sie mna i dziećmi że jest ułozony i stawia na przyszłość , bede mieć z nim 2 dzieci ale żebym na 3 sie nie zgodziła , no ale nie wiem dlaczego nie ? nie powiedziała . Ze w przyszłym roku mogę wyjść już za mąż, że bede szcześliwa , żę to ja bedę głową rodziny że sobie poradzę w każdej sytuacji bo ryba zawsze wypływa . No i przede wszystkim że bede żyła napewno 90 lat. Że myśle o wyjezdzie za granicę ale to jeszcze nie teraz .A co najgorsze że mam bardzo chorego tatę że ma raka i że bedzie miał operacje a póżniej wypadek samochodem no i że bedzie wogóle krótko żył , a mama że bedzie chorowała na kregosłup ale bedzie żyć długo . Jeden z moich braci wpadnie z brunetka i bedzie wesele i chrzciny drugi przebiera miedzy blondyna a ciemna . Hm no mam strasznie poprzewracane teraz w głowie ale ja wierze tej kobiecie . Martwię sie o tate w sumie to wolałabym o tym nie wiedzieć . Bo tylko to mnie teraz martwi . Ciekawa jestem jaka naprawde bedzie moja przyszłość czy się sprawdzi .Wróżka powiedziała żebyśmy jeszcze przyszły gdy bedziemy mieć jakieś problemy .
dobra to chyba tyle idę odpocząć bo miałam ciężki dzien ,idę to wszystko na spokojnie przemyśleć Pa
smutno mi...
czesc wszystkim dzisiaj niestety mam troche kiepski dzień , wstałam o 10 byłam u babci w odwiedzinach O 14 mój misiaczek wyjechał już do Niemiec i dlatego jestem smutna znów go nie bedzie miesiąc czasu i bede za nim tęsknić ale przecież to tylko miesiac a nie wiecznosc ,więc w końcu się go doczekam . No i jeszcze to złe samopoczucie , wszystko mnie boli tzn głowa , brzuch jestem dziś do niczego .Praktycznie całe popołudnie przeleżałam w łóżku . Jutro w końu wybieram się z mamą do tej wróżki do Rzeszowa , ale jestem ciekawa co mi wywróży juz nie mogę sie doczekać ,ale jutro napewno wszystko napisze Wam w moim blogasku. A teraz ide juz spać . Pa

I super spedzony weekend...
Wczoraj po południu Mireczek napisał mi smsa że zabiera mnie dziś do siebie do Rzeszowa, przyjechał po mnie po 21. Pojechaliśmy do jego siostry Agnieszki . Posiedzieliśmy wypiliśmy po kilka drinków i tak zeszło do 3 w nocy. Poznałam Mireczka mamę bardzo miła kobieta.. Pożniej poszłam z moim kofanie spać....O 8 misiaczek pojechał z tatą na giełde a ja zostałam z jego siostra i jej dziećmi , spoko dzieciaki bardzo wesołe i pełne energi chyba mnie polubili bo mówili mi "ciociu".Mireczek powróżył mi z obraczki no i wyszło mi że bede mieć piątkę dzieci dziewczynke chłopaka bliżniaki dziewczynka z chlopakiem i na koniec dziewczynka hm no spoko a co najciekawsze jemu takze wyszlo to samo i w tej samej kolejnosci .O 15 przyjechaliśmy do mnie Mireczek poznał moja mamę , wujka, kuzynke Kasię jej męża Marka oraz ich poł roczna uroczą Basie .Troche pogadaliśmy no i niestety musiał jechać bo wczesniej dostał telefon od kolegi że jutro może być wyjazd dalej do Niemiec no ale nie wiem nic dokładniej miał jechać do niego wieczorem jeszcze sie popytać , póżniej mi napisze co załatwił.Mojej mamie bardzo spodobał się Mirek, jest pod jego wrażeniem .Ciekawe co u niego mówili o mnie , czy im sie spodobałam ....No póżniej napisze do niego to sie go wypytam .
Jutro prawdopodobnie wybieram sie do tej wróżki do Rzeszowa oby tylko Mireczek jutro nie jechał to pójdę z nim . Ta kobieta wrózy to dla przyjemności , bardzo dużo rzeczy sie sprawdza no i przede wszystkim mówi prawdę bo niby skad wiedziała by nawet prywatne rzeczy o tobie ? Jest to osoba która sie niczym nie wyróżnia wsród innych ludzi jej mieszkanie jest poprostu normalne bez żadnych dziwnych rzeczy czy jakiś strasznych obrazów . Poprostu zwykłóa kobieta która poprostu ma dar przepowiadania przyszłości. i co najważniejsze ona nie bierze za to kasy ale ludzie jej daja wolne datki poprostu za ta przysługe . Więc mimo wszystko9 ja muszę do nij iść i poznać moja przyszłosc. Wierze we wróżby i horoskopy bo mi się sprawdzaja.
Niecałe 2 godz temu pojechał misiaczek ode mnie a ja chciałabym żeby znów przyjechał . Tak siedzę i myśle czy jedzie jutro czy nie ?Jak pojedzie to znów go miesiac nie bedzie i znów bedę tęknić , atak sie już do niego przywiązałam chciałabym aby był ciagle ze mna no ale zaraz sie dowiem co załatwił . Przesyłam mu takie namiętne całusy jak .....no dobra sami się domyślcie ....Pa zostawiajcie komcie
No właśnie dostałam smska od Mireczka i jestem smutna bo niestety moje kofanie wyjezdza i znów ta rozłaka bede bardzo za nim tęsknić no wytrzymam jszcze ten miesiac , pozniej jak wróci to bedziemy juz caly czas razem . Aha no u niego wszystkim sie spodobałam powiedzieli ze jestem spokojna rozmowna i wogole no super bardzo sie ciesze ...oki ide lezeć i myśleć o misiaczku......buziaki
Czesc
Dziś znów byłam na zakupach z mama i z tata , no i znów naciągłam mamę na nowe spodnie no i kilka kosmetyków ....Już dwa dni nie widziałam sie z Mireczkiem mam nadzieje że jutro już przyjedzie. Misiaczek zaproponował mi żebym poszła do wróżki , bo ma taką znajomą. No i napewno pójde zawsze chciałam znać swoja przyszłosc tylko narazie nie bardzo mialam czas ale w poniedziałek już jade napewno .Jutro ma przyjechać moja kuzynka z dziećmi z Warszawy na wakacje , fajnie przyjedzie z połroczną Basia uper uwielbiam takie malutkie dzieciaki...
Dzwonił policjant do mnie w sprawie tego mojego pobicia jutro ma przyjechać abym podpisała mu jakieś papiery . oki to chyba tyle dobranoc...
spotkanie z Mireczkiem
Hej . Wstałam raniutko napisałam smsa do Mireczka z pytaniem czy znajdzie dziś czas na spotkanie , no i odpisał że tak .Super zobaczymy sie wieczorem . Hm no chodzę z głową w chmurach .No dobra resztę napiszę po spotkaniu .pa miłego dzionka wszystkim życzę !!!

Ps. Oto kilka słów o spotkaniu ; byłam pod wielkim wrażeniem gdy zobaczyłam mojego Mireczka trochę sie zmienił , wyszczuplał hm no niezłe ciasteczko teraz z niego jest ....Pojechaliśmy do mnie i nawzajem opowiedzieliśmy sobie czas przez który się nie widzieliśmy , oczywiście mój misiaczek miał o wiele wiecej do opowiadania , dlatego bardzo milutko spedzilismy sobie czas. No a praktycznie noc. No w końcu miałam bliziutko siebie misiaczka którego tak bardzo mi brakowało . O2 w nocy przytuleni do siebie zasneliśmy .....Niestety raniutko już pojechał . Przed poludniem pojechałam do Łancuta z mama na zakupy kupiłam znów sobie bluzeczkę oj jak ja uwielbiam zakupy hm....
Martwię sie o mojego misiaczka pisałam mu sms a on milczy ale dlaczego ? Mam nadzieję że wszystko jest w porzadku .oki napiszę mu jeszcze słodkiego smska na dobranoc i ide spać
papapa buziale

doczekałam się....
Dziś wieczór jest dla mnie szczęśliwy a to dlatego że mój misiaczek wrócił z Niemiec i bedzie w domu prawdopodobnie kilka dni . Ale dobre i to . W końcu go ujrze tak za nim tęskniłam . Jaką zrobił mi niespodziankę no szok . Uśmiech sam ciśnie mi się na twarz , a to dlatego że sie go w końcu doczekałam .Chyba dziś w nocy nie bede spała bo bede teraz cały czas myśleć kiedy się zobaczymy , jak bedzie wygladało nasze spatkanie oby jak najszybciej dał odpowiedz kiedy się spotkamy .No dobra nie bede się rozpisywać idę teraz sobie pomarzyć o moim misiaczku .... Pa przesyłam namietne całuski i do usłyszenia .

Niedziela
Pozdrowionka dla wszystkich ....
Dziś u nas jest mecz póżniej festyn bo jest 25 lecie stadionu no i pozniej jest zabawa...O 15 poszłam z rodzicami i sasiadami na festyn wypiliśmy tam po kilka browarków i tak zeszło do 19 no i trzeba bylo wracać położyć dzieci spac...Ugadaliśmy sie na zabawe o 21 i poszliśmy było super muzyka oki piwko sie lało no i tańce spoko o 1 wróciłam do domu położyłam sie i czytałam sobie gazetę o 2 poszłam spać Pa
Oto mój dzisiejszy horoskop...
Niedziela-Ryby

Zwyciężysz poprzez wytrwałość. Nieoczekiwane wydarzenia przyniosą ci nowe szanse. Będziesz rozwijać to, co zostało już osiągnięte. Dialog zostanie wznowiony. Dzień nowych szans...
No spoko się zapowiada oby się spełnił ..
Oto kilka słów o mnie...
Jaka naprawdę jestem? Jestem zwariowana,a jednocześnie mam w sobie coś z romantyczki.Nie jestem nieśmiała, ale też niepewna siebie. Jestem wesoła ale czasem łapię kiepski nastrój. Jestem towarzyska , ale czasem potrzebuję ciszy i samotności. Jestem pełna niespodzianek, a jednocześnie przewidywalna dla tych, którzy najlepiej mnie znają. Łatwo nawiązuję nowe znajomości , ale nie od razu nazywam kogoś przyjacielem. Jestem bardzo spontaniczna, ale umiem też podejmować przemyślane decyzje. Jestem uparta, ale potrafię też pójść na kompromis. Jestem wytrzymała, ale też łatwo mnie zranić. Nie wypominam błędów, ale też nie wybaczam wszystkiego od razu. Nie jestem podejrzliwa , ale nie ufam wszystkim dookoła. Jestem wrażliwa, ale nie rozczulam się bez powodu. Jestem ambitna, ale potrafię przegrywać. Nie jestem tchórzem, ale są rzeczy, których się boję .Nie dążę do celu po trupach, ale też nie poddaję się łatwo. Potrafię kochać z całego serca , ale potrafię także nienawidzić. Lubię się śmiać z innych, ale umiem także śmiać się z siebie. Lubię żyć aktywnie, ale mam czasem potrzebę leniuchowania. Wiele we mnie sprzeczności, ale wbrew pozorom nie jestem taka skomplikowana No... to cała prawda o mnie ...
a to moje wspomnienia...
To wiersz napisany dla nauczyciela mojego dawnego chlopaka ...
Był wieczór piękny czerwcowy długi
Jak Piotrek zdradził mnie poraz drugi
Świat dla mnie nie miał znaczenia
A z moich oczu lały sie strugi
Dorota dla Ciebie ładniejsza
Ale pożałuje nie raz
Ja byłam dla Ciebie wierniejsza
Lecz zdradził mnie i tak
Ty o pięknych burych oczach
O spokojnej miłej twarzy
Dorota bedzie pieściła Cię po nocach
Lecz kto inny śni i marzy
Człowiek o tak zimnym sercu
Nic na świecie nie wart
Wspomni on o mnie na ślubnym kobiercu
W myśli to wszysto był żart
Tęskno oh tęskno do Ciebie
Nic mnie powstrzymać nie zdoła
Może spotkamy się w niebie
Wtedy mój głos zawoła
Zdradziłeś mnie raz dwa
Granic mych smutków nie było
Leczpocieszyła mnie twa postać
Choć nigdy w to nie wierzyłam
Kiedy widzę tą straszną rywalę
Co mi twe serce zabrała
Zniszczyć bym chciała tak jak kalkę
By /cie już nie kochała
Wiersz mój jest krótki
Co przeżyłam to napisałam
Zawiera on same smutki i żale
Kto winien temu ,czlowiek którego kochałam

To list napisany do Piotrka po tym jak zrozumiałam że nie mogę z nim być ...
Rozpacz żalem serce me targa
Gdzie mam swe usta skryć
Na usta wdziera się skarga
Boże nie chcę już dłużej żyć
Nie miłe mi słońce i niebo
Nie miły teraz kwiat ani świat
Nic do życie mi nie potrzebne
Cóż cały świat ten jet wart
Niechaj przeklęci bedą ci ludzie
Którzy pragnęli mej śmierci
Chcę umrzeć o czym marzę
Może ludzie bedą tam lepsi
O Boże daj mi choć raz ocknąć się i umrzeć
Jak wielkie jet moje cierpienie
Jak młoda jestem przecież
I odejdę z otatnim tchnieniem
Żegnaj okrutny świecie
zegnajcie przyjaciele moi
I Ty chłopcze żegnaj
Mój kochany ..........!
Kochająca i dla niego poświecająca swe życie ..........!

kolejne moje fotki...
Dziś młodszy brat zrobił mi kilka fotek więc ich dołaczę do swojego blogusia
Oto one...





marzę o takim życiu!!!
|
Co naprawdę warto? |
|
Warto żyć, sięgać nieba,
|
a oto moje fotki...
To ja u siebie w domu



A jednak kosz...
Witam !!!
Na wstępie bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam . No postanowiłam napisać kilka słówo ostatnich dniach w których nawet dość dużo się dzialo .Dużo ostatnio imprezowałam a konkretnie cały tydzień spotkania ze znajomymi , grile, picie , no i wczoraj jeszcze imieniny babci a wieczorem dalej gril i picie ... wiec spoko spedziłam tydzień . No i w sobotę spotkałam sie z moja koleżanka i kolega ze szkoły pojechaliśmy do Łańcuta na pizze i lody powspominaliśmy dawne szkolne czasy , pośmialiśmy sie.W pewnym momencie Paula wyszła do ubikacji Marcin nieśmiało poprosił mnie o chodzenie ale niestety mu odmówiłam ,powiedziałam mu że mam chłopaka który jest za granicą ale ja tu na niego ciągle czekam i nie ma mowy o innym .Zacząl mówić że on już w szkole próbował mnie poprosić ale się wstydził , że pragnał by jednak swój błąd naprawić i zacząć ze mna chodzić ,powiedziałam Marcin niestety nic z tego .Więc powiedział szkoda no i na tym został temat nasz zakończony . Wolę teraz pobyć sama bo wiem że Mireczek niedlugo wroci i wtedy pobedziemy razem , tak mi go brakuje chciałabym sie do niego przytulić a tu niestety go nie ma i musze czekać .Cóz takie jest życie ...
Oto piosenka zapoznaj sie z nia a pozniej staraj sie o moje wzgledy...
Nie jestem wcale łatwa,
lecz niedostepna też nie
Co o mnie mówią prawda,
nie wierzysz mi,
przekonaj sie
Jeśli chcesz być ze mną
musisz sie postarać
pokaż co potrafisz ,
rozpal zmysły me
Mozesz być za chwilę ,
lecz nie wszystko naraz
najpierw domyśl się
czego teraz chcę.
Nie w moim stylu nuda
i niech już tak zostanie
być może ci sie uda
przekonać mnie do siebie kochanie...
Jeśli chcesz być ze mną
musisz sie postarać
pokaż co potrafisz ,
rozpal zmysły me
Mozesz być za chwilę ,
lecz nie wszystko naraz
najpierw domyśl się
czego teraz chcę.
Grilowanie

Hej oto kilka słów o dzisiejszym dniu ,rano pojechałam pomóc wujkowi przy żniwach na szczeście to już koniec jeszcze tylko ścinanie rabarbaru zostało i koniec roboty... Jak wróciłam od wujka wskoczyłam do basenu z mlodzym bratem troche sie pochlapac przynajmniej troche sie ochłodziłam .Zaraz przyjda sasiady bo mama zaprosiła ich na grila wiec bedzie imprezka przy piwku ...To lubie...Misiaczek dalej milczy a ja tak tu o nim ciągle myślę...Ale wytrzymam jeszcze te półtora miesiąca. Całuski dla niego takie bardzo mocne...
Wiersz dla misiaczka...
|
Znowu pada deszcz... |
|
Znowu pada deszcz |
niedziela...
No hej napiszę kilka słów z dzisiejszego dnia , a więc przed południem pojechałam z braćmi i mamą do wujka do Stalowej Woli,póżniej do kuzyna do Grębowa . U kuzyna nie byłam już 4 lata masakra jak ten czas szybko leci , zobaczyłam jego nowy superowy dom tzn dworek no jest po prostu bomba i jego synka Filipa ma już pół roczku to jest poprostu najlepszy mój kuzyn no i póżniej jeszcze do ciotki w Nisku. I tak zleciał cały dzień wróciłyśmy po 19. No i tak od tamtej pory sobie siedzę przed kompem bo nudy , oki to ja już bede kończyć odezwię sie jutro. Zapraszam do zostawiania komentarzy Pozdrowionka dla Misiaczka i oczywiście dla Was.
To dla ciebie misiu
Ps "kupiłam globus,świat należy do mnie a Ty razem z nim "prawda ze supcio...
szczęście tak mało kosztuje...
Ze szczęściem bywa tak
czasami tak jak z okularami
szuka się ich a one "siedzą" na nosie
tak blisko...
Jeśli kogoś kochasz
nie ukrywaj tego
Bo ukrywać miłość
to coś bardzo złego...
Najpiękniejszy dar
to przebaczenie
Tam gdzie nie chce się przebaczyć
od razu powstaje mur
Od muru zaś zaczyna się więzienie...
Przyjacielem jest Ten
kto wie o Tobie wszystko
i nie przestaje Cię kochać...
Przyjażń to nieśmiertelnik-
to blady kwiatek, ale nie więdnący nigdy...
Radość przeżywa się wtedy gdy sprawia się ją innym ...

Dodam jeszcze kilka notek a Was zapraszam do czytania i przesyłam buziaki....

obrazki
to zloty całus dla mojego misiaczka

oto rybki mój znak zodiaku...

chciałabym aby ta moją połową był wlaśnie Mireczek
Moim marzeniem jest dostać taki piękny i duzy bukiet róż...

to jest moje drugie marzenie
mieć takie cudowne bobaski

hehe spoko...




to jest wlaśnie mój misiaczek..

Siemanko!!!
Dziś mam cały wieczór wolny więc uzupełnię sobie mojego blogusia i dopiszę kilka notek . Dzień nawet spoko minął ,rano pojechałam z bratem i mamą na zakupy póżniej byliśmy odwiedzić babcie.Po poludniu posprzatałam w domu pózniej przyszła sasiadka więc wypiłyśmy browarki i tak zleciało do wieczora. . Pa
Teraz napiszę kilka słów o mnie ale to już w następnej notce






Tak mi smutno bez Ciebie...

To dla Ciebie misiaczku ... odezwij sie juz ...

Chce Cie tak mocno przytulić...
kilka słów o mnie
Kilka słów o mnie...
mam na imię - Marta
jestem - zwykłą dziewczyną..
wady - coś by sie znalazło
zalety - szybko wybaczam. szczera
życie - trudna droga do przejścia
kocham - całym serduszkiem tego jedynego i pragnę tego samego
lubię - marzyć.
nienawdzę - papierosów
marzę - o prawdziwej..szczerej..i wielkiej miłości..
nie mogę żyć bez- morza..plaży..marzeń..słonka..miłości..uśmiechu..łez..
chciałabym - zrozumieć słowo "życie"..
nie chciałabym - po raz kolejny się rozczarować..
nie znoszę- olewki..fałszywych ludzi..słów rzuconych na wiatr, słów bez znaczenia..bólu..
motto - "W miłości wszystko jest wszystkim"
szczęście - staram się do niego dążyć każdego dnia.. tylko to bardzo trudne...
zapomniałam - co to szczęście..
nie zapomniałam - o krzywdzie..o bólu..o smutku..
potrafie - wybaczyć...
mam - prawie wszystko.. prócz miłości
czas - za szybko płynie..
najważniejsze - by być szczęśliwym..
uczę się - każdego dnia czegoś nowego..
chcę - być kochaną..i szczęśliwą..
brakuje mi - miłości
zawsze - będą łzy i szczęsliwe dni..
nigdy - nie zmienie swojego serduszka..
świat - jest okrutny..
kłótnie - są niepotrzebne..
boję się-..samotności, kolejnego rozczarowania..
łzy - często płyną z moich oczu...
płaczę - gdy brakuje mi sił i mam zwatpienia...
samotność - to największa trwoga..
chcę - zmienić świat..
wiem - że potrafie szczerze kochać
nadzieja - czasem ją tracę..
wiara - mimo wszystko wierzę, w lepsze jutro..
fałsz - rzadzi światem
kiedyś - spełnie, choć jedno ze swoich marzeń..
miłość - najważniejsza rzecz w moim życiu..
serce - łatwo "skaleczyć"..
ludzie - są różni..
dom - czasem nie chcę w nim być..
słowa - są piękne i bolesne..
dziękuję - tym, którzy są ze mną zawsze w tych najtrudniejszych chwilach..
szanuję - tych, którzy mnie szanują..
śmierć - przyjdzie nieoczekiwanie..
słucham - muzyki..innych..
sen - czasem chciałabym się nie budzić..
deszcz - zmywa moje łzy..
wiatr - obecność Ducha Świętego..
słońce - dla każdego świeci..
niebo - jest piękne..
Bóg - "Staruszek - Ten na Górze".. na którego zawsze mogę liczyć..

notka pełna wszystkiego...
Przykazania miłości...
Nie zdradz mnie...
Kochaj mnie...
Szanuj mnie...
Ufaj mi...
Mow, ze dla Ciebie jestem wszystkim...
Mow mi ,ze mnie kochasz nie tylko na poczatku i kiedy Cie o to zapytam...
Badz gdy Cie potrzebuje...
Przytulaj mnie czesto...
Przekonaj mnie bym i ja mogla zaufac Tobie...
Nigdy mnie nie zran...
Pozwol znalezc w sobie najlepszego przyjaciela...
Pociesz gdy jestem smutna...
Badz ze mna szczery nawet jesli to cos zlego...
Akceptuj mnie taka jaka jestem...
![]()
Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać.
Zadzwoń do mnie...
Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą...
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić...
Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą...
Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać.
Zadzwoń do mnie.
Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być cicho...
Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze...
Przybiegnij do mnie bardzo szybko.
Mogę Cię wtedy potrzebować...
![]()
Przykazania młodości
1.Nie będziesz się wykradał z domu gdy rodzice zasną
(po jaką cholerę czekać aż zasną)
2.Nie będziesz pił żadnego alkoholu
(trawa popycha o wiele mocniej)
3.Nie będziesz kradł batoników ze sklepu za rogiem
(w Biedronce jest zawsze większy wybór)
4.Nie będziesz nigdy aresztowany za wandalizm
(podpalania są o wiele lepsze)
5.Nie będziesz podbierał pieniędzy rodzicom
(wszyscy wiedzą że babcia ma ich więcej)
6.Nie będziesz się nigdy w życiu włączał w żadne bójki
(zawsze zaczynaj pierwszy)
7.Nie będziesz opuszczał żadnych lekcji
(zrób sobie cały dzień wolny)
8.Nie będziesz wymuszał pieniędzy od rówieśników
(młodsi mają ich znacznie więcej)
9.Nie będziesz pomagał przechodzić starszym babciom przez skrzyżowania
(zostaw je na środku skrzyżowania)
10.Nie będziesz stale myślał o seksie
(poprostu just do it)
![]()
„MARZENIA”
Doznać szczęścia
i kochać na zabój.
Pozbyć się smutku,
dostać miłosny nabój.
Strzałą Amora
ustrzelić ukochanego.
Być z nim szczęśliwą
i dbać o niego.
Osiągnąć coś w życiu,
zostać bohaterem.
Realizować założenia,
kręcić losu sterem.
Wyjść za mąż z miłości,
a nie dla pieniędzy.
Czuć się bogatym
i nie żyć w nędzy.
Walczyć o swoje
i wciąż zwyciężać.
Żyć spokojnie
i się nie zapędzać.
Mieć czas dla bliskich,
dawać im siebie.
Służyć radą
i pomagać w potrzebie.
Tego pragnę
i o wiele więcej,
wiec staram się dalej
i żywot swój przędzę.
![]()
Czarna mgła roztacza się nad moją głową,
Ale ja już nie będę na nią patrzyła.
Ja cię nie kocham... Ja cię nie kocham!
Ja cię nienawidzę, za to, że jesteś...
Nie chcę cię widzieć, bo mnie ranią słowa ciszy
Nie chcę być z tobą, bo mnie nienawidzisz.
Nie wiedząc nic o mnie, oskarżasz mnie
O to, że jestem kimś innym, o to, że to ja.
Ja przemilczałam za dużo, będę mściła mą złość.
Nie uciekniesz już nigdzie, ja cię powstrzymam.
Będę dżdżystą porą, turlała cię bezlitośnie po ziemi
Byś poczuł ból kolców, które wbijałeś we mnie.
Ja cię nie zapomnę, ty też zapomnieć mnie nie zdołasz.
Chcę by ciebie zabolało, byś poczuł to co ja,
Byś zrozumiał, że coś miałeś, ale złą rękę trzymasz.
W złą stronę idziesz, a ja cię już nie powstrzymam.
![]()
Niechaj słońce grzać przestanie,
Niechaj wieczna noc nastanie,
Niechaj ziemię skują lody,
Niech zabraknie w morzu wody,
Niech ptak więcej nie zaśpiewa,
Niechaj spłoną wszystkie drzewa,
Niechaj gwiazdy zbledną na niebie,
Jeśli ja nie kocham Ciebie
![]()
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że juz wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rekę z tego kurewskiego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!
![]()
Modlitwa kobiety:Panie,
prosze Cię obdarz mnie mądrością,
abym mogła zrozumieć swego męża,
daj mi cierpliwości abym mogła wytrzymać jego idiotyczne pomysły,
prosze Cię daj mi też miłości,
bym mogła wszystko mu wybaczyć...
Tylko o siłę Cię nie proszę, bo bym go kurwa zabiła!!!
Zawrót głowy...
Hej !!! Oki zacznę od początku dzionek nawet spoko rano wrócił brat najstarszy za granicy no i pojechalśmy na zakupy ....(kupiłam sobie klapki) pożniej dostałam telefon że muszę wstawić sie dziś z mamą na komisariat wiec tam pojechałam .Policjanci powiedzieli mi że niebawem bedę mieć rozprawę w mojej sprawie , że mój byly przyznał sie prawie do wszystkiego i dostanie wyrok w zamieszeniu i musi pokryć wszystkie szkody i opłaty i oczywiście mnie przeprosić . Hehe kilka dni temy wysłał mi smsa takiej treści "Przepraszam cie marta ja mam swoje juz zycie i juz sie nie wtracam w twoje " i taraz juz wiem ze to niby te przeprosiny hihi Pośmiewisko z siebie robi tchórz. No w końcu zrozumiał co zrobił i pewnie da sobie już spokój. No ale zobaczymy . No ja wieczorkiem wypiłam sobie z mama i sasiadka kilka piwek no a Mateusz (moj brat ) pojechał do kolegi,No a teraz tak sobie siedzę i uzupełniam bloga i myślę o moim Mireczku (trudno o nim nie myśleć ) ale to fajne uczucie sobie marzyc i śnić ...A po kilku piwkach to dopiero jest blues hm szkoda tylko że go tu nie ma ze mna , no ale powoli wszystkiego sie doczekam .
oki idę jeszcze oglądnąc jakiś film poczytam gazetę i pewnie pojde spać i śnić o moim misiaczku , Mam nadzieje że on też o mnie śni hehe.

Oj tego misiaczka to wpuszczę napewno ...


Życie się odmienia
siemka !!!
Znalazlam chwile czasu aby tu zagladnąć bo cos ostatnio zaniedbuje tego bloga ,ale to dlatego że mam za dużo roboty bo pomagam wujkowi przy żniwach i wogóle . Nie mam już sily dobrze ,że dziś trochę polało to jutro nie bedzie żniw. To odpocznę .
Co by tu jeszcze napisać ,może to że ciagle bardzo brakuje mi Mireczka chciałabym żeby już był ze mna ,tak tęsknie za nim .A to jeszcze tyle czasu niczym on wróci ....No ale poczekam bo wiem że warto czekać . Mam nadzieje że jak wróci to nadrobimy ten czas razem , no ale zobaczymy nie warto planować narazie.
pozdrowionka dla mojego cudownego Mireczka:
kolegi Piotrka
- no i oczywiśćie dla moich kumpeli Kini , Moniczki, Pauli,Gośkii Aśki

Zostawiajcie komcie ja bedę się rewanżować na waszych blogach pozdrowionka i buziaczki
PA!!


Ps. No może w końcu doczekam się takiej czułości....
spoko dzionek
siemka !!!
Nie bylo mnie kilka dni ale dziś juz napiszę kilka słów.Spoko dzionek w końcu wróciła mama po pół roku No już teraz bedzie mi lepiej i łatwiej. Dziś kupiłam sobie spoko podświetlaną klawiaturę i laserową myszkę,supcio tylko narazie muszę sie do nich przyzwyczaić bo jeszcze nie mam obcykanej tej klawiatury bo ma multum klawiszy.Wlasnie zjadłam ogromną pizzę aż brzuch mnie boli ,troche przesadziłam ...oki bede mykać papa muszę iść się ochłodzić bo gorąco jak diabli .

marzenia

pa
ale takim bardzo miłym marzeniem jest dostać taki ogromny bukiet rózyczek ,ale by mi serducho biło ze szczęscia , ale bede wierzyć do końca ,ze kiedyś sie ktoś taki znajdzie co mnie nimi obdaruje ...
"piątek 13"
szara rzeczywistość
Hej wszystkim !! Niebyło mnie kilka dni bo nie było o czym pisać . No a dziś napiszę Wam o moim szarym i ponurym życiu. Tak siedząc sama całymi dniami zrozumiałam ,że nie mam nikogo jestem samotna ,smutna . Nie mam z kim pogadać o moich problemach ,wyżalić sie doradzić. Poprostu nie mam przyjaciół. Mam znajomych ale to nie to z nimi nie mogę pogadać o wszystkim co bym chciała. Więc musze sama się z tym męczyć.
Dlaczego nie potrafie normalnie zakochać się i być szaczęśliwa .Dlaczego muszę cierpieć? Albo zakochałam się w osobie nieodpowiedzialnej i raniącej mnie albo w kimś zajętym .Chciałabym mieć kogoś do kogo mogłabym sie przytulić ,wyżalić ,porozmawiać , żebyśmy mogli razem popłakać...Dlaczego?



Mam tylko Mireczka no ale na niego muszę jeszcze chwilę poczekać ...
dzień pełen wrażeń
Witajcie dopiero się zabrałam za pisanie bo miałam bardzo ciężki i meczący dzień . A więc noc byla spokojna,rano wstałam po 9 brat mnie obudził mówiac cos mi sie zdaje że ktoś byl w szopie za domem bo sa drzwi otwarte no i poszedl dalej na pole,a ja spałam dalej obudziłam się po 10 poszłam robić sobie śniadanie i przyszedł brat i mi mówi " Marcin jest w szopie siedzi skulony prosił mnie żebym ci nic nie mówił bo zadzwonisz na policje" masakra tak mnie roztrzesło nie wiedziałam co mam zrobić zadzwoniłam na policje .Ale nie było tego policjanta co prowadzi moją sprawę wiec nie zgłaszałam nic .Zadzwoniłam powiedzieć mamie . Mama znów kazała mi zadzwonic na policje i dać zgłoszenie żeby przyjechali i tak zrobiłam .Policjant powiedział ze narazie nie ma nikogo na sluzbie będą od 14 wszystkie interwencje przyjmują na komisariacie w Jaworniku polskim .Powiedział że ja by sie coś działo dobijał sie czy coś to żebym dzwoniła a jak bedzie tam spokojnie siedział to przyjada dopiero o 14 .I tak zrobiłam czekalam i czekałam minęła godz 15 40 no i przyjechali .Zaprowadziłam ich za dom otworzyłam szopę i on tam był policjanci kazali mu wyjść stanął przed nimi i zaczeli go wszystko wypytywać dane co tu robi i wogóle ... Ja poszłam z policjantem aby spisał protokół a drugi policjant pilnował jego za domem .Pozniej przyszli przed dom zbadali go alkomatem miał 0,05promila alkoholu a to był juz grubo po 16 i jeszcze go trzymało od wczoraj .Póżniej mnie dalej wypytywali a jego zamkneli w radiowozie .Ludzie tak patrzyli ,że szok ale obciach . A tak chciałam żeby go zamknęli w kajdanki ale niestety nie zrobili tego szkoda :( Wypuścili go dali mu takie ostrzezenia, że masakra .A mnie wzieli na komisariat na przesłuchanie (no i oczywiście miałam okazję jechać radiowozem ). Znow mnie tam przesłuchali i pozniej pan policjant co prowadzi moją sprawę odwiózł mnie do domu (Ale on ładniutki szkoda że żonaty) Aha Marcin chciał wejść na balkon na góre ale niestety nie udało mu sie tylko wybrudził ściane tylko tynk zamiast żółtego jest brążowo czany w błocie i niewiadomo w czym .I znów mu doszło za zniszczenie mienia. Boję sie dalej zresztą brat tez co chwilę mam dziś telefony każdy sie o nas martwi . Ale teraz jak tylko cos zrobi lub przyjdzie na moją posesje dadzą mu areszt tymczasowy. Jeszcze kilka dni i bedzie mama bedę spokojniejsza .Dziś dalej w strachu bedzie trzeba przespać noc chyba ,ze juz da sobie spokój i nie bedzie przychodził . Aha no i Marcin zgubił telefon przynajmniej nie bedzie pisał . To chyba wszystko co dzis przeżyłam ,ale to był naprawę okropny dzień .No i policjant niestety powiedział mi że bedzie miał tylko w zawieszeniu szkoda no ale jak tylko napisze sms lub coś zrobi pójdzie siedzieć .
PS Zapraszam na przeczytanie moich historii są naprawde bardzo ciekawe .Bajka która zamieniła sie w horror.Dziekuje Wam za komentarze i proszę komentujcie dalej . PA całuski i pozdrowionka
ciekawy dzień

Znalazłam chwilkę czasu aby zagladnąć na mojego bloga i napisać kilka słówek .Właśnie jem obiadek .O 15 mam spotkanie z moimi znajomymi ze szkoły ale szczegóły napiszę wam póżniej .To tyle narazie pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dzionka.
PAPA buziaczki
Oto opowiem wrażenia ze spotkania : a wiec spotkanie było super przyjechała Paula Kinia Gośka Sebek i Łukasz nasze spotkanie było krótkie ale fajne pogadaliśmy wypiliśmy po kilka browarków no i trzeba było sie rozstać ,no kiedyś napewno sie jeszcze spotkamy.Gdy wracałam z autobusu spotkałam mojego byłego był pijany jak świnia ledwo trzymał sie na nogach zaczeliśmy sie kłócić .Przekonywał mnie bym cofneła zeznania , przepraszał i wogóle... Nie miałam ochoty go słuchać chciałam iść dalej ale zastawiał mi drogę i nie miałam jak. Kłóciliśmy sie, że masakra szarpaliśmy sie ...ludzie sie patrzyły ,ale obciach.Póżniej zapytał czy mu to kiedyś wybaczę powiedziałam,że nigdy powiedział że i tak mnie dziś albo jutro załatwi póżniej powiedział to patrz co teraz zrobie... wybiegł na drogę i kopnął jakiś jadący samochód i zagiał bok auta.Gość sie zatrzymał zaczął sie z nim kłócić prosił mnie zebym podała nazwisko wiec to zrobiłam choć balam sie jak diabli że mnie za to walnie ale nawet nie ,oni zostali a ja z tamtad poszłam szybko .Dobrze ,że zadzwoniłam wczesniej do brata to po mnie wyjechał skuterkiem .Gdy wróciłam do domu poszłam do sasiadki bo napisała mi smsa żebym przyszła na placek i sałatke. Wiec poszłam posiedziałyśmy ,pogadałyśmy no i wróciłam do domu . Za chwilę dzwonek do drzwi bałam sie otworzyć jak diabli no ale zobaczyłam tego faceta co mu samochód rozwalił Marcin i otworzyłam .Przyjechał żebym dała mu numer do niego bo sie dziś z nim nie dogada taki pijany. Mówił ,że nie zadzwonił na policję byli u mechaników bedzie to kosztować 120 zl jak do jutra nie da to bedzie dzwonił . Idę spać ale boje sie zobaczymy co dziś bedzie w nocy narazie ok jest .pa

07.072007 czy to szczęśliwy dzień...
Witajcie !!!
W końcu normalna pogoda no i sloneczko zaświeciło. Wstałam po 10 byłam zrobić zakupy no i pożniej wzięlam się do sprzątania domu bo dziś mialam cheć to dzieki tej pogodzie bo prze cały tydzień mialam strasznego lenia to przez ten deszcz i ponure dni.Dzwonił do mnie braciszek z Austrii troche z nim pogadałam póżniej dzwoniła mama bardzo smutna coś jej sie robota psuje ,rodzina u ktorej pracuje cos zrobiła sie niedobra .Ale dobrze ,że jeszcze tylko tydzień i mamuśka wraca .Wziełam prysznic no i teraz bede siedziec już do wieczora przed kompem i czekac na telefon od drugiego brata no i taty bo oni zawsze dzwonią w sobotę. No i teraz nuda . Dziś mam wesele kuzynki w Rzeszowie ,ale nie poszłam nie mialam ochoty, nie miałam z kim no i nie było rodziców to tak głupio bym sie czuła tylko z bratem .We wrześniu mam nastepne drugiej kuzynki ale na tamto juz idę no chyba ,że mi sie coś stanie.... Mój były dalej pisze te chore i głupie sms których nawet nie chce mi sie już czytać ciągle to samo ,kiedy on sobie wreszcie da spokój!!! Ide sobie zjeść czekoladki ,które wręcz uwielbiam .

ps.Oj chyba każdy by sie na nie skusił i do tego kawa 3 in 1.
Oki bede mykać muszę dokończyć pisanie moich wierszy na blogu no i oczywiście zapraszam do przeczytania ich i zostawienie komentarza pozdrowionka i buziaczki
Pozdrowionka dla:
- kochanego Mireczka o którym ciągle pamiętam
- Moniczki
- Kini
- Pauli
- Piotrka
Misiaczku pamiętaj że ja tu na Ciebie czekam ...
:)

Sorki ze sie wczoraj nie odezwałam ale moja klawiaturka odmawia mi posłuszenstwa. Wczoraj dzien nie nalezał do najlepszych kijowo sie czułam wszystko mnie bolało i jeszcze ta okropna pogoda ze nawet nigdzie sie nie chce isc:( Aha wczoraj zaczał znow mi pisac mój byly sms Widocznie on juz sie niczego nie boi? Oto kilka z jego bezsensownych sms "Ta noc u ciebie byla po to by cie ujrzec tak stałem w ciszy oczami w ciebie wpatrzony lecz tak trudno pojac ze ja kochalem cie badz szczesliwa ale tak szczerze i przyjdz do mnie odmowic pacierze.Przyjdz prosze chociaz na chwile pamietaj o mnie te nasze chwile byly dla mnie wszystkim jednym zyciem oddalem zycie za ciebie"," Mowiłem ci kiedys ze dam ci podpowiedz kiedy ten dzien nastapi a wiec mowie to dzis jest moj ostatni dzien "," Lzy sie leja serce placze juz cie nigdy nie zobacze", "Cos bym ci powiedzial no ale co mi zrobicie jak mi juz nie zalezy na sobie wogole powiedz tej swojej policji ze mam ich w dupie bo tak wlasnie mysle".... prawda ze sa chore skoro mi pisze ze sie zabije i wogole to czemu tego nie zrobi tylko mnie dalej zastrasza gdyby mial to zrobic to by zrobil .Ale co mnie to obchodzi niech robi co chce!! Cała noc pisze bzdurne sms dzwoni i mnie tyko denerwuje .Ale jakos musze przez to przetrwac ,dam rade jestem silna!!!!
Dziś dzien dalej sie do kitu zapowiada dalej ta pogoda i zle samopoczucie wszystko mnie denerwuje juz .Choc pomogla mi troche rozmowa z rana z moją przyjaciółka ktora jest dla mnie bardzo mila serdeczna pomocna i dziekuje jej za to . Siedze tak sama w domu nic mi sie nie chce no ale zaraz trzeba bedzie zebrac sily i isc ugotowac obiadek dla brata .
oki koncze pisanie i załoze sobie nowy link pt "moje wiersze " umieszcze tak kilka swoich wierszy ,ktore niestety ale maja takze smutna tresc.Ale cóż takie juz zycie .
To pa!!!!!
Ciekawostki


Prawdziwy Przyjaciel ma ramiona przemoknięte Twoimi łzami.

Z dwóch końców świata, dwa ciała spragnione,
biegną do siebie żądzą gonione. 
Spotykają się i złączą w miłosnym uścisku,
jak gdyby bez siebie nie mogły już istnieć.
Lecz gdy z nieba znikną srebrnych gwiazd kagańce,
zaspokojeni kochankowie zakończą swe tańce.
Nie będzie westchnień, użaleń i krzyków,
bo każde z nich w swą stronę odejdą po cichu.
Zapomną o sobie i swoim dotyku, jak słońce o zmroku,
jak księżyc- brzasku pomroków.
MOWA POCAŁUNKÓW - NIE WSZYSTKIE POCAŁUNKI ZNACZĄ TO SAMO - UWAŻAJ :)
- Pocałunek w czoło to wyraz uczuć „rodzicielskich”; niesie za sobą obietnicę bezpieczeństwa, opieki i zaufania. Całując w ten sposób wybranka komunikujemy mu chęć wsparcia i dodania otuchy.
- Całus w policzek to przypieczętowanie przyjaźni. Wyraża naszą lojalność, życzliwość oraz poczucie duchowej bliskości.
- Ucałowanie wierzchu dłoni jest wyrazem naszego szacunku wobec danej osoby. Dodatkowo komunikuje oficjalny charakter naszych relacji.
- Całus w nosek to element przekomarzania się z partnerem. W ten sposób mówimy, że będziemy pobłażliwi wobec jego pomysłów, choć tak naprawdę nie traktujemy ich serio.
- Krótki pocałunek w usta to obietnica rychłej zmiany naszej relacji, deklaracja czułości i tlącej się już miłości.
- Przesłanie całusa dłonią w powietrzu to znak, że nie ma nas już myślami przy danej osobie, jeśli chcemy okazać jej serdeczność nie czekajmy zatem aż odjedzie.
- Pocałunek francuski to wyraz erotycznego pożądania i zaproszenie do kontynuacji gry miłosnej.
- Ucałowanie wnętrza dłoni wyraża niepewność co do charakteru Waszego związku. Jest zarazem pytaniem o to, czy druga strona zgadza się na przekroczenie pomiędzy Wami granic zwykłej znajomości.
- Całus w ucho to frywolna zaczepka, ale i zapowiedź, że niełatwo dasz się poskromić.
- Ucałowanie stopy to wyraz głębokiego oddania i deklaracja dozgonnej miłości, nawet jeśli nie może być odwzajemniona.
- Pocałunek w kark to prośba, abyś wreszcie oderwał się od swojego komputera!
Moje wiersze
"Próba"
Wiem ,że to nie ma sensu
Szuukałam szczęścia w wielu miejscach
Próbowałam i próbuje wielu sposobów
Beż rezultatu-wciąż to samo-pustka
Nie mogę odnaleść się-zgubiłam gdzieś duszę
Nie wiem co mam czynić
Nikt mi nie może pomóc -nie szukam pomocy
Nie szukam pomocy ,bo nikt mi nie może pomóc
Nie wiem co mam czynić,bo zgubiłam duszę
Nie mogę sie odnaleść-w koło tylko pustka
Szukałam ,próbowałam
Ale to i tak nie ma sensu...
"Odrzucona"
Kiedy tak leżę i patrę w pustą ścianę
Tęsknię za Tobą mój kochany
Nie wim dlaczego tak sie stało ,
Że moje serce Cię pokochało
Nie wiem dlaczego cie pokochałam
Nie wiem dlaczego zwariowałam
Jednak umię żyć bez Ciebie
Słucham zawsze tylko siebie
Wiem ,że nie bedziemy razem
Chociaż o tym bardzo marzę
Ty masz swoje życie
Więc żyj w swym dobrobycie
Ja pozostanę sama
Nie chcę być kochana
Chcę zostać sobą
Choć nie mogę być z Toba...


"Dlaczego"
Boże...dlaczego...
Jesteś jak zimowe powietrze
Zimny ,obojętny i wszystko podrażniasz?
Boże...dlaczego...
Pozwalasz mi odejść od Ciebie
Jak bym była nikim ?
Boże ...dlaczego...
Nie jestes taki jak dawniej
Zapominasz o swym dziecku
Boże...dlaczego...
Kochasz tak niesprawiedliwie
Jestem dla Ciebie jak kukiełka
Boże...a może to nasza wina
Ty mnie zapomniałeś -a ja Cie opuściłam
Boże...a może to nie z naszej winy
Ty i ja wszystko naprawimy
Boże...A może to diabelska przysługa ,
Że moja droga do Ciebie długa?
Boże...odezwij się do mnie ...
Błagam !!!Pomóż naprawić tą zepsutą drogę.


"Powiedz mi "
Dlaczego nie mogę
zbudować sobie szczęścia,tak
jak dzieci budują domek z Lego .
Z klocków wychodzą
figury zabawne,
które do siebie pasują idealnie.
Powiedz dlaczego to my
nie możemy byc ze soba?
Pokonywać wszystkie przeszkody
przecież życie to zawody.
Lecz Ty tego nie pojmujesz,
nie dostrzegasz,
szukasz szczęścia tam ,
gdzie go nie ma(...)
Wybór należy do Ciebie,
czy spotkamy sie w piekle
czy w niebie(...)
z dedykacją dla Petera


"Fałsz rządzi światem"
a mi trudno pogodzić sie
z takim tematem
wszędzie ksero przyjaciele,
chcą czegoś ,przyjda .
Wierzysz im jesteś cielę(...)
Spróbuj zechcieć pomocy ,
wyśmieja Cię prosto w oczy.
Otóż tak sie w życiu układa ,
jest ci żle ,każdy spada.
z dedykacją dla Staszka
Ps. Nie chcę wiecej takic przyjaciół oto jaki powinien być prawdziwy przyjaciel...


"Dość"
Mam dość życia...
Po co to komu?
Bez sensu,
nie ma po co wracać do domu
Mikogo nie obchodzi
szczęście nastolatka.
"Dorośniesz, zrozumiesz"-
obcykana gadka.
A ja nie chcę zrozumieć!
Wolę żyć w nieświadomości.
Sama szukać szczęścia i wolności.

"Autoagresja"
Wyładować się jakoś muszę,
w sobie problemów nie duszę.
Jedno magiczne słowo -autoagresja,
dzięki temu nie działa na
mnie zadna presja
Jedna żyletka do szczęścia jest mi potrzebana,
to jest jak narkotyk
taki zły dotyk...



"Sen"
Miałam sen o miłości:
Zadumana siadam
pod wierzbą,
otuliła mnie jej korona,
a może nie
może to twoje były ramiona?
Zerwałam kwiat,
pieściłam usta jego płatkami,
a może nie
może z twoimi
zetknęłam ustami.
Zbudził mnie wiatr ,
zadrżałam cała,
ale to nie chłód
lecz pragnienie twego ciała.

dobranoc kotku
oki na dzis koniec pisania mam dosc juz ide spac koniec wspomnien jutro napisze dalsze moje perypetie pa Miłej nocki i zapraszam do przeczytania mojej historii i prosze o zostawianie komentarzy buziaczki papa a i gorace caluski na dobranoc dla mojego Mireczka (mam nadzieję że jeszcze mojego hehe) !!!
wiara
Jeśli sam uwierzysz w swoje siły inni uwierzą w Ciebie...

Koszmar mego życia
Oki juz jestem opisze wam najpierw o swoim bylym zwiazku ktory nie wspominam najlepiej.A wiec poznalam chlopaka o 3 lata starszego od siebie chodzilam z nim przez prawie 4 lata! Po miesiacu ten chlopak zamieszkal ze mna bylo po prostu siupcio to byla milosc od pierwszego wejrzenia bylismy ze soba 24 h na dobe wszedzie razem wszystko razem robilismy .Czesto dostawalam od niego prezenty np kwiaty slodycze bizuterie a takze na urodzinki kupl mi wieze hi-fi a takze akwarium z pieknymi rybkami.Ale to bylo zbyt piekne by trwalo wiecznie po 2 latach bycia razem on stracil prace i sie wszystko zmienilo.Wtedy on sie wyprowadzil ode mnie i zaczał pić zaczely sie klotnie i co najgorsze czesto dostalam od niego wpiernicz .Oj miliony łez przez niego wylalam .Bardzo bym o mnie zazdrosny i wszystkiego sie czepial sprawdzal mnie i wogole.Jak teraz to wspominam to az lzy napływaja mi do oczu.Męczyłam sie z nim tak ponad poltora roku jeszcze kilka razy probowalam z nim zerwać ale nie dalam rady powiedzial że i tak nie pozwoli mi odejsc ze jak nie bede z nim to nie bede z żadnym .Zacząl mi grozić ze mnie zabije jeśli komukolwiek powiem ze mnie bije i wogole odwaze sie od niedo odejsc.To byl dla mnie koszmar nie moglam odejsc od niego bo sie go cholernie balam czesto robilam rzeczy na ktore nie mialam ochoty to bylo dla mnie wstretne.Czulam do niego taka zlosc nienawisc a musialam z nim byc.pewnego dnia pobil mnie wrocilam do domu splakana i wogole przez kilka dni nie spotykalam sie z nim on pisal esy z przeprosinami i nalegal na spotkanie odmowilam zostalam w domu i myslalam kiedy ten koszmar sie skonczy . Na drugi dzien rano okazalo sie ze moj brat ma rozwalony samochod (volswagen passat) tzn cale auto zdrapane szyby i wgnieciony dach.Ja od razu domyslilam sie kto to mogl zrobic.Tak to on moj byly z tej zlosci ze sie z nim nie spotkalam . Brat wezwal policje i wogole....Wieczorem postanowilam sie z nim spotkac powiedzialm mu co mysle na ten temat tak przyznal sie mi ze to on zrobil ze szczegółami bylam na niego wsciekla darłam sie i wogole powiedzial ze nie moze to nigdzie wyjsc i ze i tak sie nie przyzna na policji i powiedzial zebym czasem nie wydala go bo mnie zabije . I tak tez zrobilam milczalam choc widzialm jaki brat jest wsciekly i podejrzewa go a ja go jeszcze bronilam .Ale pewnego dnia dostal wezwanie na posterunek ale co z tego i tak sie nie przyznał a samochod został oszacowany na 1800 zl szkody pa pewnym czasie sprawa zostala umozona..
Było coraz gorzej mialam juz tego dosc zaczełam sie ciać truc ale sie nie udawało jakos Bóg chciał zebym żyła na tym swiecie >Może czeka mnie jeszcze coś dobrego na ziemi?On wyzywał mnie od kurw ,dziwek , lodziar no szok wszystko co mu ślina na jezyk przyniosla.A to mnie okropnie bolało bo to bylo bez podstawnie .Nie jestem taka! Kilka miesiecy po tym zalatwił sobie wyjazd do niemiec do roboty byl tam prawie 2 tygodnie dopiero wtedy pomyslalam ze musze cos z tym wszystkim zrobic ze nie moge tak dluzej w takim terroru zyc postanowilam z nim zerwac przez telefon .Zrobilam to wkurzył sie strasznie powiedzial skoro tak to on zjezdza bo jemu juz nie beda potrzebne pieniadze bo mnie zalatwi a pozniej sam sie powiesi.Gdy to usłyszalam mialam dosc!
Przez cały czas co z nim chodziłam nikomu o tym wszystkim nie mowiłam dusilam to w sobie meczylam sie plakowam ....Mieszkam praktycznie sama bo tylko z mlodszym bratem ma 14 lat .Rodzice i bracia sa za granica zjezdzaja co jakis czas tylko. Dlatego nie widzieli mnie w jakim stanie nieraz wracalam do domu.choc nieraz sie domyslali ... 2 miesiace temu tzn 7 maja spotkalam sie z kolega odwiozl mnie o 11 do domu juz mialam wysiadac a tu nagle ktos otwiera drzwi samochodu ...patrzea to on marcin moj byly .mysslalam ze umre z wrazenia on zjechal nawet nie wiedzialam .No i otworzyl drwi i temu koledze dal taka tube ze az mu oko podwalil i rozcial masakra po sprzeczkach i wogole ten kolega odjechal ja weszlam na moje podworko marcin powiedzial zebym zaczekala ze musimy pogadac . zostalam przepraszal mnie za to co zrobil i zaczał przekonywac abym do niego wrocila . Odmawialam choc przekonywal mnie coraz bardziej.probowalam wejsc do domu niestety zastawial mi droge i nie mialam jak .Był coraz bardziej agresywny myslalam ze mnie zaraz zabije dostałam takich nerwow ze zaczeło mnie trzesc az w pewnej chwili on powiedzial skoro tak to nie bedziesz z zadnym przewrocil siadł na mnie zaczal bic dusic bił moja głowa o ziemie bił po twarzy i dusil wolalam pomocy szarpalam sie probowalam sie wyrwac nic z tego zaczelo mi brakowac sil i nadziei w pewnym momencie poluzowal i zdolalam wydusic ostatnimi silami " Marcin dobra pusc mnie bede nadal z toba chodziła " niestety nie pomoglo dalej probowalam krzyczec i udalo sie Bóg dodal mi siłe abym dalej wolala pomocy usłyszal krzyk moj brat .Zaswiecil swiatło i wybiegł na pole ale Marcin juz uciekł wiec go nie złapal . To byla prawie 1 w nocy wszyscy spali ciemno i wogole...Brat (24 lata )wybiegł ja ledwa zywa cala we krwi weszlam do domu pobiegł obudzic tate całe szczescie ze wtedy byli w domu bo by mnie zabil i nikt by mnie nie uratowal. tata i brat pojechali go szukac pojechali do niego do domu ale nidgzie go nie znalezli . Tata wezwal policje przesluchali mnie i pojechali go szukac zaraz przyjechalo pogotowie... po 2 pojechalam pogotowiem do szpitala ale tam juz nic nie pamietam tyle co przeczytalam z karty zrobili mi przeswietlenie glowy ale nic nie wyszlo palca mialam wybitego glowe rozcieta i guza ze szok no i najgorsza ta twarz oko podbite nos i cala twarz wydrapana.Rano po 8 pojechalam z tata na komisariat na przesluchanie oj kiepsko bylo ledwi co dychalam wszystko mnie bolalo ale zeznalam tak jak bylo ...oj w koncu to z siebie wyrzucilam jak to wspomnialam to az placze przy pisaniu ale jakos musze wytrzymac chcialam wam to naapisac co ja przezylam jaki horror.
oki ide troche ochlonac i osuszyc twarz z tych lez zaraz wroce i bede kontynuowac pa

ps. moze myslicie ze to wszystko to sciema ale uwierzcie mi co przezylam to napisalam ze szczerego serca a to mi napewno pomoze jak to tu wyleje swoje smutki czekam na komenterze i z gory dziekuje i zapraszam na dalsza czesc tej historii
Początek mojego bloga
Witam was wszystkich ! Nie mam jeszcze jakiego takiego doświadczenia w pisaniu tutaj bo dopiero zalozylam kilka minut temu swojego bloga .postanowilam go zalozyc bo chce wylewac przynajmniej tu swoje zale smutki i moze czasem radosci choć rzadko je mam .powoli opisze wam co ja przezywam i jakie mam problemy a uwierzcie mi mam ich sporo. oki zaraz wszystko napisze tylko troche jeszcze uzupelnie swojego bloga pa odezwie sie za kilka minut.:
Moj misiaczek ...
No hej a teraz napiszę Wam o moim Mireczku....A więc poznaliśmy się na czacie fajnie szła nam rozmowa więc potanowiliśmy sie spotkać , spotkaliśmy sie 27maja no a już 28 zaczeliśmy ze soba chodzić. Spodobał mi sie od razu gdy go zobaczyłam ,bardzo fajnie mi sie z nim rozmawiało poczułam że jest calkiem inny niż faceci z którymi się spotykałam . Jest taki czuły milutki no supcio no i niezły przystojniaczek z niego. Przyjeżdzał do mnie kilka razy na tygodniu pisaliśmy sobie sms ale niestety tak było tylko do 15 czerwca, a dlaczego, ponieważ mój misiaczek wyjechał na 3 miesiące do Niemiec do pracy...Oj bardzo za nim tęsknie ,czy on zaraz musiał wyjechać jak sie poznaliśmy ? No cóż takie życie I tak bedę na niego tu czekać z utesknieniem .Naraziepiszę mu sms on puszcza sygnałki i jest oki . Mam nadzieję że on o mnie nie zapomni i bedzie myślał tak jak ja o nim. A teraz przesyłam mojemu przystojniaczkowi ogromne całusy !!!!


Ciąg dalszy mojej historii
Hm na czym to ja skonczylam aha juz wiem. Po tym wszystkim tzn zaraz 9 maja wyjechalam do Włoch do mamy na 2 ty zeby zapomniec wyleczyc sie i odpoczac ( tylko na 2 tyg bo 24 mialam egzamin czeladnika i musialam wrocic) Nawet jak bylam u mamy wyobrazcie sobie dostalam jeszcze sms od marcina zebym go nie podawała na policje zebym cofnela zeznania i takie tam .Pisal ze mnie bardzo przeprasza ze go emocje poniosly i wogole ale ja mu w nic juz nie wierze nigdy mu nie wybacze tej krzywdy jaka mi robil przez ten cały czas a w szczegolnosci tej ostatniej . Zyczę mu teraz żeby on tak cierpial jak ja , zeby zaplacil ca cała krzywde mi wyrzadzona . Moze pomyslicie ze mi odbilo ze jestem chora albo nie wiem co ale ja mam taka nienawisc zlosc pogarde i wstret do niego ze sobie tego nie wyobrazacie. pomyślicie czemu na niego nikogo nie naslalam moze swoich znajomych ale uwierzcie mi nie chce jeszcze komus robic problemow niech prokurator mu da kare za to co mi zrobil > Aha i zapomnialabym powiedziec ze gdy zeznawalam o to pobicie zeznawalam takze o samochod powiedzialam naprawde jak bylo i ze to on bałam sie cholernie ale wierze ze to sie musi skonczyc i musi za wszystko odpowiedziec . Strasznie sie boje ale dam rade za pare dni wraca mama z Wloch bedzie mi juz lzej . Teraz tylko czekam na rozprawe .A ten typ dalej na wolnosci i jak tu dalej żyć w spokoju.Dalej do mnie pisze sms dzwoni ale ja sie do niego nie odzywam dalej pisze te potworne swoje sms . dzwoni w srodku nocy.Pomyslicie czemu nie zmienilam numeru ale nie moge wszystkie te sms od niego musze miec bo beda potrzebne do sprawy . Najgorsze jest to jak dzwoni i pisze potwornie sie wtedy boje i mysle o najgorszym . 2 tygodnie temu przyszedł po 2 w nocy pod moje okno i zaczal rzucac baryłkami dzwonic na domowy pisał sms ze zaraz i tak cos wymysle zeby cie zobaczyc albo czesto jestem pod lazienka i cie ogladam lub zaraz cie porwie i tak bedziesz moja .Ja tak sie balam ze nawet nie zeszlam z łożka a co dopiero zejsc na doł do pokoju i zadzwonic na policje ale naszczescie nic nie narobil ale juz do rana nie spalam .Dopiero rano zobaczylam mojego cudownego malego pieska martwego to jego sprawa nie wiem ja mysle o najgorszym ze to samo chce zrobic ze mna .oto moj kochany piesek ten brazowy
On sie nie boi bo wie ze jestem tylko z mlodszym bratem to przychodzi i mnie neka.Tydzien temu mój brat pojechal na 2 dni na wycieczke do zakopanego i wtedy bylam sama w domu rano gdy wstałam okazało sie ze ktos sie włamał do kuchni przez okno troche wyłamal ja nic nie slyszalam to było na samym dole w kuchni a ja spalam u siebie na samej gorze .Nie wiedzialam kto to bo tak myslalam przeciez jak by to byl marcin to przyszedl by do mnie do pokoku a nikogo nie bylo Nawet policji nie wezwalam >Kolo poludnia pojechalam do miasta pozałatwiac pewne sprawy wrociłam do domu i siedzialm pozamykana na wszystkie spusty zabiłam gwozdziem okno zeby juz nikt sie nie wlamal i siedzialam cichutko w domu jakos spokojnie minal dzien brat mial wrocic w ncy kolo 12 wiec czekalam na niego jakos spokojnie bylo w nocy juz mi bylo troche lzej jak brat wrocil .Rano patrze kwiatek z parapetu zwalony i duza kwatera okna otwarta .teraz to juz nie wiedzialam co mam myslec . Marcin dalej pisal sms i mnie zastraszal wiec napisalam mu sms wiem i tak ze to ty sie wlamales do domu on odpisal ze w to mnie juz nie wrobisz ale napisal ze kiedys ci cos powiem bylam ciekawa bo powiedzial ze to jest zwiazane ze mna wiec za pare dni zadzwonil odwazylam sie odebrac i wtedy sie przyznal ze to on byl przyszedl w nocy przez okno pozniej siedzial caly dzien na strychu i poszedl na nastepna noc ukradł mi jedzenie z lodówki no i piwko ! Gdy mi to powiedzial myslalam ze dostane zawału powiedzial zebym chociaz tego nie powiedziala aha i na poczatku powiedzial zebym obiecała mu ze nikomu tego nie powiem a ja na konie tej rozmowy powiedzialam Marcin wiesz wszystkie nasze rozmowy i sms bedzie miec policja bo na sprawe wyciagnie biling (tak mi powiedzial policjant na przesłuchaniu) wiec gdy to usłyszal rozłaczyl sie. I kilka dni mialam z nim spokój.

